Strona główna › Przyroda › Miasta › Zwierzęta
Trasa Transfogaraska - serpentyny, widoki zapierające dech w piersiach i niedźwiedzie...
Trasa Transfogaraska (Transfogarską) czyli droga DN7C to piękna widokowa trasa Rumunii, licząca ok. 151 km. Powstała jako alternatywna droga przemieszczania się dla Nicolae Ceaucescu i jego wojsk w razie sowieckiej "bratniej interwencji". Prace trwały od 1970 do 1974 roku i oficjalnie pochłonęły życie 40 osób, choć nieoficjalnie mówi się nawet o kilkuset. Na całej trasie jest 27 wiaduktów, 830 mostów i najdłuższy w Rumunii tunel o długości 884 metrów, który jednocześnie jest najwyżej położonym odcinkiem trasy - 2042 m n.p.m.
Ruszając na trasę przeczytałam, że na całej jej długości obowiązuje ograniczenie do 30 lub 40 km/h ale mamy wrażenie, że tylko ja o tym wiedziałam ;) Droga w okresie jesienno - zimowym jest zamykana ze względu na śnieg i porywisty wiatr, a w okresie wiosenno - letnim godziny wjazdu są określone w zakresie 7.00-21.00. Zaskoczyła mnie nie tyle ilością serpentyn ile dość łagodnymi długimi podjazdami. Moje przekonanie, że będą to strome, krótkie podjazdy z super ciężkimi zakrętami na szczęście minęło się z rzeczywistością. Jednak stan zabezpieczających barier energochłonnych budził moje spore obawy...
W południowej części trasy znajduje się sztuczne jezioro Vidraru. Utworzone na rzece Ardżesz - wraz z potężną zaporą o wysokości 166 m. Zapora i elektrownia wodna w niej są wciśnięte między dwie góry, co robi niesamowite wrażenie. Koroną zapory można przejechać lub przejść, a tuż obok znajduje się taras widokowy z ogromną rzeźbą przestawiającą rumuńskie wyobrażenie Prometeusza.
Już na początku trasy miałam ostrzeżenie, iż na trasie mogą pojawić się niedźwiedzie, których nie brakuje w Rumunii. Trochę cierpła mi skóra na samą myśl o spotkaniu takiego "misia", ale z drugiej strony cóż za niepowtarzalna okazja by na żywo zobaczyć tego pięknego ssaka. I jednak okazja się nadarzyła - na drogę wyszła "mama misiowa" czyli piękna niedźwiedzica z dwójką małych niedźwiadków. Przyznaję, że spotkanie z takim stworzeniem oko w oko z odległości około 2 metrów robi niezapomniane wrażenie.
Poza pięknymi widokami na trasie spotkałam też dwa osły i... kierowców sportowych samochodów urządzających sobie wyścig. Ci ostatni swoim zachowaniem wykazali się zdecydowanie mniejszym rozumem niż wspomniane zwierzęta...
Komentarze
Brak komentarzy — ten może być pierwszy.