Kapliczka na granicy
Chyba każdy musiał przebrnąć przez uczenie się na pamięć lub co najmniej deklamację na głos inwokacji z "Pana Tadeusza". Właśnie z niej pochodzi fragment:
"A wszystko przepasane, jakby wstęgą, miedzą
Zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą..."
Ale na miedzy, czyli granicy, siedziały nie tylko grusze, czy jabłonie. Większe dobra bywały wydzielone słupami granicznymi, niekiedy przybierającymi formę kapliczek. I taką właśnie kapliczkę, podobno barokową (jak wynika z karty zabytku), można spotkać w Moczydłowie koło Góry Kalwarii. Stoi na samym brzegu skarpy, z której rozciąga się piękny widok na Urzecze - podwarszawski mikroregion położony na obu brzegach Wisły.
Tekst już dziś nie bardzo czytelny, jest do odczytania na starszych zdjęciach, a brzmi on:
"Węgielnik pod Baniochą
Trzy kopce objawi
Srzód Wisły przeciw glinek
Pónkt granic postawi
Linya od pierwszego
Prosto położona
Gdy drugiego dociągnie
Yuż rozgraniczona
Wola Załęska od Wsi
Moczydłowa wcale.
Obrońco Ludzkiey Sławy
Stzeż y granic stale".
Komentarze
Brak komentarzy — ten może być pierwszy.